środa, 21 października 2009

Dobrze widzę Irving Tea

Niewidomy nie kupi już kota w worku, a tym bardziej herbaty w torebce, której nie lubi. Na półkach sklepowych pojawiły się herbaty podpisane braillem. Smacznego!


Jako że herbata jest całkowicie legalna, kupuję Irving Tea i częstuję nią redakcyjną koleżankę. Ona maca opakowanie i w krzyk:
— Ojej, to chyba herbata dla niewidomych!

Dla niewidomych? Przyglądam się pudełeczku i znajduję charakterystyczne „kropeczki”, czyli — jest dowód — napisane braillem. Genialne!

Herbaty Irving są pierwszymi na polskim rynku produktami spożywczymi posiadającymi na opakowaniach oznaczenia w języku Braille’a. Na sklepowych półkach pojawiły się już latem, ale ja dopiero teraz je odkryłam. Lepiej późno niż wcale, prawda? Opis na opakowaniach ma ułatwić osobom niewidomym oraz słabowidzącym znalezienie, zarówno na sklepowej półce jak i w domowej szafce, odpowiedniego rodzaju i smaku herbaty.

I tyle na dzisiaj. Zachwyt swój wyraziłam, a przede wszystkim radość, że niewidomy to nie trędowaty i trzeba traktować go jak człowieka. Chce kupić sobie herbatę o smaku maliny? Proszę bardzo — kropeczki prawdę mu powiedzą i nie kupi kota w worku...

PS. Teraz moje palce są bardziej wyczulone na "kropeczki". Ku mojemu zaskoczeniu nie tylko herbata się wyróżnia. Napotkałam także opakowania leków podpisane braillem. I bardzo mi się to podoba!

Rysunek Marka Raczkowskiego — więcej jego prac można zobaczyć w “Przekroju”

1 komentarz:

  1. bardzo się cieszę, że znalazłam twój wpis. Widzę, że nie tylko mnie urzekły "napisy" Braille'm na opakowaniach herbat Irving. To na pewno pomocne rozwiązanie, zwłaszcza, że Irving produkuje rozmaite herbaty, także z dodatkami (np. białą z gruszką i figą czy śliwką i melonem), więc wybór dla człowieka widzącego jest prosty: kolorystyka pudełka w tym pomaga, a dla osób niewidomych czy niedowidzących "kropeczki" są na pewno pomocne.

    OdpowiedzUsuń