
> Królestwo ziemskie ojca Rydzyka
Już za życia był legendą. Dzięki jego sugestywnemu i żywiołowemu zachowaniu na scenie, koncerty zespołu zamieniały się w swoiste muzyczne spektakle. Gdy dodać do tego charyzmę, za sprawą której porywał tłumy, a także wyjątkowy charakterystyczny głos – otrzymujemy postać tragicznego artysty, który odszedł z powodu uzależnienia od narkotyków, niejako „na własne życzenie”, choć na pewno wbrew zapatrzonym w niego fanom.
Na pierwszą próbę Dżemu trafił zaproszony przez jednego z kolegów. Początkowo nie potraktowano go poważnie. Do chwili, kiedy zaśpiewał. Paweł Berger, zmarły tragicznie w 2005 roku klawiszowiec grupy, w rozmowie z Janem Skaradzińskim, autorem monografii „Rysiek”, tak wspominał ten dzień: – Buty nam spadły, jak dał głos, ale niczego po sobie poznać nie daliśmy, żeby małolatowi się w głowie nie poprzewracało.
Lata 80. biegły dla niego trzema równoległymi drogami: muzyczną, rodzinną i narkotykową. Tę pierwszą znaczyły kolejne przeboje: „Lunatycy”, „Sen o Wiktorii”, „Wehikuł czasu” czy „List do M.” W tej drugiej azylem było mieszkanie w bloku na jednym z tyskich osiedli. Trzecia była drogą ku zatraceniu. Do jej kresu dotarł 30 lipca 1994 roku. Miał wówczas niespełna 38 lat.
(Rysiek Riedel żył za szybko, umarł za młodo)
Murale są znane na całym świecie. Malowidła ścienne o wymowie społecznej narodziły się podczas meksykańskiej rewolucji ludowej na początku XX wieku. Dzisiaj Mekką murale politycznego jest Irlandia Północna. Wiele osób na pewno pamięta słynne PRL-owskie malunki służące propagandzie. Wtedy to właśnie wszystkie frontowe ściany polskich budynków były pomalowane przez artystów-plastyków i głosiły idee systemu komunistycznego.
Ozdabianie muralami Wrocławia jest długofalowe. Istnieją plany zagospodarowania kolejnych pustych ścian wrocławskich kamienic na wielkoformatowe współczesne "freski". Malowidła oprócz wesołości i oryginalności mają jeszcze jedną istotną cechę — są tak ogromne, że nie zostawiają wiele miejsca do popisu graficiarzom, pseudoartystom i specjalistom od wulgaryzmów.
(Muralia — Wrocław)
W sekcji prezydenta znajdują się informacje dotyczące osoby Lecha Kaczyńskiego takie jak rys biograficzny, odznaczenia i doktoraty honoris causa, jakie głowa polskiego państwa otrzymała od przywódców innych państw i zagranicznych uniwersytetów, a także oświadczenie majątkowe, które Lech Kaczyński dobrowolnie upublicznił.
Tu także opisane są informacje o ustawowych kompetencjach Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej oraz dział Polityka Prezydenta, w którym wypunktowane zostały cele, jakie Lech Kaczyński postawił przed swoją prezydenturą.
W sekcji Pierwszej Damy znajdują się informacje dotyczące bieżącej aktywności małżonki prezydenta, jej biografia, tytuły honorowe i odznaczenie, jakie Maria Kaczyńska otrzymała oraz honorowe członkostwa.
W dziale Ulubieńcy Pierwsza Dama opowiada także o zwierzętach państwa Kaczyńskich.
(Strona prezydenta)
Ja w sprawie tramwajów. Z wykształcenia, ale i z zamiłowania jestem historykiem i do dziejów miewam stosunek emocjonalny. Oglądając stare zdjęcia Olsztyna, często odczuwam żal. Żal mi tych pięknych kamienic, których już nie ma, żal mi tych drzew i zieleni, zalanej dziś betonem, ale najbardziej mi żal.... właśnie tramwajów. Likwidując linie tramwajowe w połowie lat 60., ograbiono miasto z fantastycznego środka transportu miejskiego, ale też wyrwano część jego duszy.
(Ryszard Chudy, List o tramwaju)
Średnia prędkość jadących samochodem z Jarot do centrum w godzinach szczytu wynosi około 15km/h. Duże natężenie, niewiele alternatyw komunikacyjnych poprowadzonych po tych samych arteriach powoduje zatory. Tramwaj jako alternatywa poprowadzona innymi trasami od ruchu kołowego jest w stanie o wiele szybciej dotrzeć w ważne punkty miasta.
(Dlaczego tramwaj?)
— Doskonale rozumiemy, że osób hodujących przykładowo hipopotamy jest niewiele, o ile w ogóle takie są — mówi Magda Sikorska, rzeczniczka resortu środowiska. — Trzeba jednak uregulować takie przypadki.
— Równie dobrze można by zapisać, że nie można trzymać w domu dinozaura — komentuje pomysł rządu Marian Filar, profesor prawa i poseł z koła Stronnictwa Demokratycznego. — To klasyczny przykład nadprodukcji prawnej. Na pierwszym miejscu powinno być życie, a na drugim prawo. Tutaj jest na odwrót.
(Hipopotamy znikną z polskich domów)
W pojazdach nie wolno przewozić: przedmiotów cuchnących, łatwopalnych, wybuchowych, żrących, radioaktywnych, trujących oraz innych materiałów niebezpiecznych. W przypadku nie stosowania się do ustaleń, kierujący pojazdem ma prawo odmówić przewozu pasażera.
(Regulamin MPK — § 7)
Marek Roman lubi sobie zapalić papierosa. Na paczkach znajduje ostrzeżenia o tym, że palenie zabija i wywołuje choroby. Ale nikt nie ostrzegał go przed złymi skutkami nałogu, jakie go mogą spotkać w autobusie. Gdy wracał do domu, usłyszał od kierowcy MPK, że śmierdzi papierosami i jeśli się nie przesiądzie, to dalej nie pojadą.
— Wszedłem do autobusu i zająłem miejsce niedaleko kierowcy. Na następnym przystanku kierowca otworzył przednie drzwi i powiedział: „Opalił się taki koziołków i potem śmierdzi” — relacjonuje Marek Roman. — Później wysiadł z autobusu, zaczął demonstracyjnie nabierać powietrze i rzucił w moją stronę: „Albo pan się przesiądzie, albo nie będę jechał dalej, dopóki panu gęba nie wywietrzeje” — dodaje urażony pasażer. — Strasznie głupio się poczułem. Autobus nie był zatłoczony, ale kilkanaście osób widziało tę scenę. Rozumiem osoby, które nie palą i na pewno przesiadłbym się bez problemu, gdyby ta prośba była wyrażona kulturalnie.
(Śmierdzisz papierosem? Autobus MPK przez ciebie nie ruszy)
Tam za quada z odkurzaczem władze miasta zapłaciły 50 tys. zł. Odkurzacz wyposażony w silnik spalinowy może być też zamontowany na skuterze, dwukołowym wózku lub na ludzkich plecach. — Sam odkurzacz kosztuje ok. 6 tys. zł — mówi Joanna Borzyszkowska, przedstawicielka dystrybutora. — Od niedawna firma również wypożycza odkurzacze.
O możliwość zakupienia przez ratusz odkurzaczy na psie odchody zapytaliśmy Anetę Szpaderską, rzecznika Urzędu Miasta w Olsztynie: — To bardzo dobry pomysł, który na pewno rozważymy. Każda inicjatywa, która przyczyni się do rozwiązania problemu psich kup, jest cenna. Chociaż najważniejsza jest zmiana świadomości ludzi, którzy psy posiadają.
(Władza pomyśli o odkurzaczach na psie kupy)
W rankingu stopnia skażenia prym wiodą place zabaw, boiska, piaskownice, alejki i ścieżki. Lekarze pediatrzy przestrzegają, że zabawa w brudnym piasku lub na skażonym trawniku może być przyczyną wielu schorzeń.
Rozpiętość niebezpieczeństw jest szokująca: od biegunki do uszkodzenia nerek. Szczególnie niebezpieczne jest zarażenie toxacarą, która powoduje choroby oczu — do ślepoty włącznie. Larwy innego pasożyta — bąblowca, osiadłe w wątrobie, to też wielki dramat dla dotkniętego tym schorzeniem.
(Kupa nie gryzie)
— Żyjemy w epoce celebrytów pokazywanych w telewizji. A w mediach mało jest mowy o tym, kto otrzymał Nagrodę Nobla, tylko że ktoś znany ma nowego partnera — komentuje wyniki psycholog prof. Katarzyna Popiołek z Uniwersytetu Śląskiego. Dodaje, że Jan Paweł II w oczach młodzieży też był celebrytą. — Jak celebryta rok, dwa nie pojawia się w mediach, to o nim zapominamy.
(Pokolenie zapatrzone w ekran telewizora)
Z brudem podróżni muszą się zmagać nie tylko na dworcach, ale i w pociągach. Inspektorzy sprawdzili 1000 wagonów. Co zastali? W toaletach i umywalkach — brak wody, kosze przepełnione śmieciami, na podłogach brud. Pociągi zazwyczaj wyjeżdżały w trasy czyste. A wracały w opłakanym stanie. — Wynajmujemy firmy sprzątające, ale nie docierają wszędzie.
(Brud, smród i ubóstwo)