wtorek, 8 lutego 2011

Allianz: bez głowy i bez kasy

Pomyłka jest rzeczą ludzką? Tylko w przypadku, gdy nie ponosi się kosztów. A że w dzisiejszych czasach prawa rynku są twarde, więc trzeba pracować bezbłędnie. Bo klient nie wybacza...


Allianz przysłała nam rachunek na ubezpieczenie samochodu — klasyczne OC. Auto jest osobowe, z silnikiem 1.6, dojrzałe (z kilkuletnim stażem na drogach) i dobrze się prowadzi. Nie dziwi więc troska ubezpieczyciela. Gorzej z troską właściciela pojazdu, który po otwarciu koperty dębieje, siwieje i chce rwać włosy z głowy. Powód? Suma: 3200 zł za samo OC!

Ubezpieczyciel ostro przeholował. Skąd mu się wzięła taka kwota? Czyżby samochód był ze złota?

Nie chce nam się wojować z Allianzem i szukamy lepszej oferty u konkurencji. Ta jest wyjątkowo łagodna: 500 zł na rok. Bierzemy i jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami ubezpieczonego pojazdu. Firma na A niech idzie z torbami. My wolimy wydać mniej.

— Dlaczego Allianz wyliczył nam taką kwotę? — pytamy agenta, który w swojej ofercie ma wszystkie propozycje ubezpieczycieli. Na Allianzie też się zna.
— Pomyłka. Allianz naliczył wam OC dla autobusu z 45 miejscami siedzącymi.
— Hmmm?
— No hmmm...

Mija kilka dni, dzwoni agent z Allianza i pyta, czy uiścimy opłatę, bo czas nagli.
— Ależ skąd! Wybraliśmy konkurencję, bo jest o wiele tańsza i nie myli samochodów. Nie mamy autobusu... Mamy auto osobowe!
— ???
— Dostaliśmy oficjalne pismo z rachunkiem na 3200 zł.
— Na 3200 zł?
— Tak, od państwa.
— Ktoś się widocznie pomylił...

Przez taką pomyłkę firma traci klienta. Zapewne winna jest polityka firmy. Szef płaci pracownikowi niewiele, a wymaga dużo, a to niestety nie idzie w parze. Mierzmy więc siły na zamiary. Zamiary ponad siły tu na nic.

Jasne, można pracować bez dobrej kasy, bez premii, bez zaangażowania. Ale żeby pracować bez głowy? Bo jakim cudem człowiek pracujący w ubezpieczeniach samochodów myli osobówkę z autobusem? Cuda się jednak zdarzają. Tak jak wypadki na drogach... Medal dla ubezpieczyciela!

1 komentarz:

  1. Jeżeli chodzi o ubezpieczenia komunikacyjne to trzeba dobrze się rozejrzeć i wybrać takie, które faktyczni będą się nam opłacać. Można się popytać po znajomych lub po prostu pogooglować. Zawsze można znaleźć coś co będzie dla nas dobrym rozwiązniem.

    OdpowiedzUsuń